Mam nadzieję, że jesteś już po lekturze cz. 1 teoretycznej artykułu o opisach miejsc. Jeśli nie, zajrzyj tu i koniecznie nadrób zaległości. Ułóż przed sobą plan opisowy i rysunkowy, o którym wspominałam w poprzedniej części. Od czego proponuję zacząć opis miejsca?

szczegóły znaczące

Jak widzisz, Twój plan jest bogaty w detale. To bardzo dobrze! Teraz jednak, na potrzeby sceny, którą piszesz, wybierz tylko te szczegóły, które:
1. budują atmosferę,
2. mają znaczenie dla tej sceny lub
3. pokazują osobowość bohatera.


Wyobraźmy sobie, że Twoja bohaterka odwiedza swoją babcię. Mieszkanie babci jest dla niej oazą bezpieczeństwa. Panuje w nim ciepły, rodzinny, przytulny klimat. Jak go przenieść na papier? Przede wszystkim zanalizuj, co to właściwie znaczy, że u babci jest przytulnie i bezpiecznie? Jakie elementy jej mieszkania budują tę przytulność? Być może jest to przyćmione światło lampki ściennej, rodzinne zdjęcia w ramkach na starej dębowej komodzie, ściszony odgłos telewizyjnego serialu w tle, bibeloty poustawiane za szkłem kredensu, robótki ręczne w koszyku na kanapie, zapach babcinej różanej wody toaletowej w powietrzu? Rozumiesz już, o co chodzi?

określenia uszczegóławiające

Nic tak nie blokuje wyobraźni, jak pisanie ogólnikami! Oczywiście, że jest różnica między drewnianym stolikiem kawowym stojącym przy starej kanapie a małym, sosnowym stolikiem wsuniętym w róg starej, zakurzonej, atłasowej kanapy. Staraj się podawać szczegółowe informacje, bo jak już wiesz, one budują atmosferę miejsca. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić ze szczegółowością. Twoim celem nie jest zdanie czytelnikowi raportu ze wszystkich elementów wnętrza. Twoim zadaniem jest namalowanie tego miejsca znaczącymi szczegółami i oddanie jego klimatu.

wrażenia zmysłowe

Chcesz, żeby czytelnicy pochłaniali z zainteresowaniem kolejne strony Twojej książki? Pamiętaj, że obraz jest plastyczny i wiarygodny, jeśli oddziałuje na zmysły! Zastanów się, które zmysły biorą udział w Twojej scenie? Zapach kawy unoszący się w powietrzu, irytujące dźwięki młota pneumatycznego dochodzące zza okna, przeszywające zimno nieogrzewanej kamienicy, smak tarty z owocami pałaszowanej przez bohatera, a może wywołujący wściekłość widok bałaganu? Śmiało, nie krępuj się, pisz zmysłami!

ruch

Wiesz, jakie opisy są najnudniejsze na świecie? Statyczne! Takie, w których nic się nie dzieje i nawet czasowniki nie drgną. No bo kto chciałby czytać, że

„Pokój był mały i ciemny. Pod równie małym oknem, przez które wpadała odrobina światła, stało stare, dębowe biurko.”

Czy nie lepiej brzmiałoby to tak?:

„Do pokoju wpadł czarny kundelek, szczekając przy tym wniebogłosy. Zatrzymał się w półmroku niewielkiego wnętrza. Przez małe okno zawieszone tuż nad starym, dębowym biurkiem wkradała się do wnętrza wąska smuga światła.”

W drugim fragmencie dynamikę zapewnił nam wpadający do pokoju pies i dynamiczne czasowniki.

kamera

A teraz mam dla Ciebie najprzyjemniejszą radę. Zabaw się w reżysera/reżyserkę! Spójrz na plan miejsca, które chcesz opisać. Zastanów się, od czego zaczniesz? Jak poprowadzisz kamerę, aby pokazać to miejsce? Spojrzysz na nie z góry, z lotu ptaka? A może właśnie jak ja w poprzednim fragmencie z psem, z dołu? (perspektywa zwierzęcia). Może zaczniesz od jakiegoś szczegółu i będziesz przechodzić do widoku ogólnego? A może właśnie odwrotnie? Możesz opisać to miejsce z prawej strony do lewej, z lewej do prawej, a nawet zatoczyć koło. Możliwości masz wiele! Niech Twój opis nie będzie skakaniem od szczegółu do szczegółu. Połącz je w logiczną, spójną całość i stwórz plastyczny, przekonujący opis miejsca.

I koniecznie daj mi znać, jak Ci poszło wcielanie moich wskazówek w życie!

Fot. Robert Bye on Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *